Szukasz czegoś dla siebie?! - DOWIEDZ SIĘ WIECEJ NA NEVATIS.PL!

Pozew o zapłatę – odszkodowanie z AC (autocasco), pozostawienie kluczyków w stacyjce

Warszawa, dnia ……………..r.

Sąd Rejonowy dla  m.st. Warszawy

Wydział  … Cywilny

………………….

Warszawa

Powód:  Jan Kowalski

Piękna 125 m.13

00 – 100 Warszawa

Pozwany: Towarzystwo

Ubezpieczeń……. S.A.

Akacjowa 135

00 – 001 Warszawa

Wartość przedmiotu sporu: 50.000 zł.

Pozew o zapłatę odszkodowania

Wnoszę o:

  1. zasądzenie od pozwanego Towarzystwa Ubezpieczeń…. S..A. na rzecz powoda Jana Kowalskiego kwoty 50.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 15 maja 2008 r. do dnia zapłaty,
  2. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania – według norm przepisanych,

Ponadto wnoszę o:

  1. dopuszczenie dowodu z akt szkodowych pozwanego nr 1312/CLSM/AC/08
  2. dopuszczenie dowodu z akt dochodzenia prowadzonych przez Komendę Policji w Warszawie (sygn. akt II KW 65830/08)
  1. dopuszczenie dowodu z wysłuchania strony powodowej,
  2. przeprowadzenie rozprawy również pod nieobecność powoda,

UZASADNIENIE

W dniu 10 marca 2008 r. został skradziony samochód powoda marki BMW 525 o nr rej. WXZ 679E. Do kradzieży samochodu doszło pod domem powoda – przed wjazdem na teren posesji. Powód zatrzymał samochód przed bramą wjazdową w celu jej otwarcia. Samochód pozostawał włączony, a powód zatrzasnął w nim drzwi. Wychodząc z samochodu powód założył marynarkę, w której miał m.in. dowód rejestracyjny pojazdu oraz klucze do domu i bramy wjazdowej. Cały czas powód kątem oka obserwował samochód. Po otwarciu bramy wjazdowej powód udał się w kierunku pojazdu. W momencie dojścia do drzwi powód zauważył biegnącego w jego kierunku rosłego mężczyznę. Mężczyzna odepchnął powoda od drzwi samochodu po czym otworzył drzwi, wskoczył do pojazdu i zamknął drzwi od strony wewnętrznej po czym gwałtownie ruszył. Okoliczności zdarzenia są bezsporne. O zdarzeniu powód niezwłocznie powiadomił organy ścigania, które po 3 miesiącach od daty zgłoszenia kradzieży zamknęły prowadzone dochodzenie   wobec niewykrycia sprawców.

Powód zawarł w dniu 17 października 2007 r. z Towarzystwem Ubezpieczeń …. S.A. pakietową umowę ubezpieczenia w zakresie tzw. OC komunikacyjnego, NNW kierowcy i pasażera oraz ubezpieczenia autocasco (AC) obejmującym swym zakresem przedmiotowym również kradzież pojazdu.

Dowód: polisa pakietowa nr OC/AC/NNW nr 45891/08.

Akta szkodowe – postępowania likwidacyjnego prowadzonego przez zakład ubezpieczeń nr 1312/CLSM/AC/08

Akta dochodzenia prowadzonego przez Komendę Policji w Warszawie ( sygn. akt II KW 65830/08);  Postanowienie o umorzeniu śledztwa z dnia 30 czerwca 2008 r.,( sygn. akt 2 KRC/03/08/ALC)

Fakt kradzieży został zgłoszony w pozwanym zakładzie ubezpieczeń tego samego dnia, co organom ścigania.

Dowód: akta szkodowe.

Pismem z dnia 15 maja 2008 r.. Towarzystwo Ubezpieczeń …SA odmówiło wypłaty odszkodowania, z uwagi na postanowienie § 35 ogólnych warunków ubezpieczenia (O.W.U.), zgodnie z którymi ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności, jeżeli ubezpieczający nie zabezpieczył z należytą starannością, poza pojazdem,  m.in. kluczyków i dokumentów. Powołał się również na zapis § 36 ust. 2 OWU uzależniającym wypłatę odszkodowania od przekazania „kluczyków, w liczbie podanej przy zawarciu umowy ubezpieczenia, które umożliwiały uruchomienie silnika oraz odblokowanie zabezpieczeń przeciwkradzieżowych”. Ponadto ubezpieczyciel podniósł w swej odmowie, że poszkodowany utracił bezpośrednią pieczę nad pojazdem.

Na skutek wniesionego przez Powoda odwołania ubezpieczyciel pismem z dnia 10 lipca 2008 r. podtrzymał swoje stanowisko w przedmiocie odmowy wypłaty odszkodowania z tytułu kradzieży pojazdu ponownie wskazując  jako uzasadnienie odmowy przyznania odszkodowania § 35 oraz § 36 ust. 1 powołanych powyżej ogólnych warunków ubezpieczeń (O.W.U.).

Dowód: akta szkodowe TU … S.A.

W ocenie powoda stanowisko ubezpieczyciela jest błędne, zaś roszczenie powoda zasługuje na uwzględnienie.

Przede wszystkim wskazać należy, że zarzut ubezpieczyciela naruszenia przez ubezpieczonego § 35 OWU jest nietrafny. W ocenie powoda nie można mówić o nienależytym zabezpieczeniu kluczyków w sytuacji, gdy pojazd był strzeżony osobiście przez właściciela i znajdował się pod jego nadzorem, zwłaszcza gdy – jak wynika ze stanu faktycznego sprawy – pojazd został skradziony w okolicznościach tzw. szczególnie zuchwałej kradzieży. W takim przypadku, zdaniem powoda, bez znaczenia jest okoliczność, czy kluczyki znajdowały się w pojeździe, czy też poza nim bądź też czy pozostawienie samochodu z włączonym silnikiem (kluczykiem w stacyjce) było nienależytym zabezpieczeniem samochodu przed kradzieżą.

Zdaniem powoda z faktu ubezpieczenia pojazdu w pełnym zakresie (w ramach ubezpieczenia AC m.in. wykupiono udział własny, rozszerzono zakres terytorialny na wszystkie państwa Unii Europejskiej) wynika, że wolą ubezpieczającego było zapewnienie jak najdalej idącej ochrony ubezpieczeniowej, obejmującej swym zakresem wszystkie ryzyka wystąpienia szkody w ubezpieczonym pojeździe. Ubezpieczyciel więc, w opisanym stanie faktycznym (nie budzącym wątpliwości) powinien zająć stanowisko uwzględniając, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na wyrwanych z kontekstu całej sprawy brzmieniu poszczególnych zapisów OWU. Z tego względu nie można było odwołać się do dosłownego brzmienia  § 35 OWU i na tej podstawie wyprowadzić wniosek o wyłączeniu odpowiedzialności pozwanego. Zarówno przepisy normujące umowy, jak i regulujące je postanowienia ogólnych warunków umów, czy też indywidualnie uzgodnione warunki umowy, nie powinny być interpretowane w sposób oderwany od ich natury i funkcji. Skoro zatem umowa ubezpieczenia ma zabezpieczać posiadacza pojazdu przed szkodą wywołaną miedzy innymi kradzieżą pojazdu, czyli powinna pełnić funkcję ochronną, to przy wykładni jej postanowień nie można tracić z pola widzenia tego jej zasadniczego celu (analogicznie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 1997 r., sygn. akt III CKN 76/97.). Przedstawione stanowisko jest utrwalone w orzecznictwie sądowym, zgodnie z którym określone w ogólnych warunkach ubezpieczenia wyłączenia odpowiedzialności z powodu niezabezpieczenia pojazdu przed kradzieżą dotyczą jedynie sytuacji, gdy kierowca i pasażerowie opuszczają pojazd i nie mają nad nim bezpośredniego nadzoru (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 1986 r., sygn. akt II CR 400/86, z dnia 7 stycznia 1997 r., sygn. akt I CKN 36/96, z dnia 17 grudnia 1998 r., sygn. akt I CKN 941/97 i z dnia 1 stycznia 2001 r., sygn. akt IV CKN 224/00). Na marginesie wskazać wypada, że nie budzi wątpliwości judykatury, że bezpośredniość nadzoru kierowcy nad pojazdem należy rozumieć w sposób dosłowny, to jest taki, iż posiadacz znajduje się w bezpośredniej bliskości pojazdu, w okolicznościach pozwalających na przyjęcie, że zabezpiecza własną osobą pojazd przed kradzieżą, w sposób należyty (analogicznie powołany wyżej wyrok z dnia 1 stycznia 2001 r.).W opisanych okolicznościach kradzieży ww. przesłanki zostały spełnione.

Ponadto, zdaniem powoda, w przedmiotowym stanie faktycznym ubezpieczyciel powinien ocenić, czy kwalifikacja prawna ustaleń faktycznych jest prawidłowa, z punktu widzenia przesłanki odpowiedzialności, pełnienia przez kierującego pojazdem, osobistego nad nim nadzoru. Ponownie w tym miejscu należ podkreślić, że kradzież samochodu dokonana została w obecności jego posiadacza. Gdyby pozwany szerzej rozważył ww. kwestie doszedłby do przekonania, że pomimo niezabezpieczenia go w sposób określony w

§ 35 OWU, w niektórych przypadkach nie można wyłączyć swojej odpowiedzialności gwarancyjnej umowy ubezpieczenia. Tym samym powinien wypłacić odszkodowanie.

Podkreślić również należy okoliczności kradzieży: była to bowiem kradzież szczególnie zuchwała, zawierająca element przemocy fizycznej, dokonana w obecności powoda. Nic zatem nie zobowiązywało go do wykazania ponadprzeciętnej miary staranności, czy ostrożności i przesadnego braku zaufania do otoczenia. Kierowca, otwierając bramę, znajdował się bezpośrednio przy pojeździe znajdującym się blisko swojego domu

– dodatkowo na spokojnej ulicy. Również wskazać należy, że pojazd powoda znajdował się przez cały czas w zasięgu jego wzroku, zatem nietrafny jest zarzut ubezpieczyciela, że kierujący pojazdem stracił nad nim pieczę.

Podkreślić również należy, że doświadczenie życiowe wskazuje, iż  nadzór osobisty posiadacza pojazdu, jak i inne środki zabezpieczenia pojazdu przewidziane na wypadek, gdy zostaje on opuszczony przez kierowcę i pasażera, nie zabezpieczają bez reszty pojazdu przed kradzieżą. Gdyby takie zabezpieczenie było możliwe, zmalałaby celowość korzystania z umów ubezpieczenia autocasco. Łatwo bowiem wyobrazić sobie sytuację, w której powód zostałby napadnięty i siłą odebrano by mu kluczyki do pojazdu. Powyższe prowadzi do twierdzenia, że szczególnie zuchwała kradzież pojazdu, strzeżonego osobiście przez znajdującego się przy nim posiadacza, objęta jest ubezpieczeniem autocasco, bez względu na to, czy pojazd był również zabezpieczony w sposób przewidziany na wypadek utraty nad nim pieczy przez właściciela. Stanowisko przeciwne pozostawałoby w sprzeczności z funkcją i istotą umowy ubezpieczenia autocasco (AC) oraz z ogólnie stosowanymi zasadami posługiwania się pojazdami samochodowymi i zasadami ich zabezpieczenia przed kradzieżami.

Powyższe wywody doprowadzają do wniosku, że osobisty nadzór posiadacza nad pojazdem jest dopełnieniem aktu właściwej staranności, zapewnia bowiem, podobnie jak spełnienie wymagań z § 35 OWU., określony stopień bezpieczeństwa pojazdu przed jego utratą w wyniku kradzieży i zabezpiecza również dostatecznie ubezpieczyciela przed nieograniczonym ryzykiem. Przemawia za powyższą tezą również orzecznictwo sądowe (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 1982 r., sygn. akt III CRN 290/81).

Jednocześnie należy wskazać, iż powołanie się przez Towarzystwo wyłącznie na § 35 OWU w przedmiotowych okolicznościach nie znajduje uzasadnienia prawnego w świetle art. 826 § 2  Kodeksu cywilnego. Zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie powszechnie wyrażany jest pogląd, że zastosowanie sankcji w postaci odmowy wypłaty odszkodowania za brak spełnienia obowiązków czy powinności wymaga istnienia oprócz związku przyczynowego, także przesłanki winy ubezpieczającego (analogicznie wyrok SN z 23.10.2002 r., sygn. akt II CKN992/00; wyrok SN z 17.06.1983 r., sygn. akt I CR 189/83, publ. OSNC 1984/4/54). Nie budzi wątpliwości, że co do zasady nie jest sprzeczne z przepisami kodeksu cywilnego regulującymi umowę ubezpieczenia, postanowienie OWU nakładające na ubezpieczającego określone obowiązki zarówno przed, jak i po zaistnieniu zdarzenia. Podobny pogląd wyraził SN w wyroku z dnia 8 kwietnia 2003 r., (sygn. akt IV CKN 53/01) wskazując, że „o ile bezwzględnie obowiązujące przepisy nie regulują określonych praw i obowiązków, strony mają, w granicach wynikających z art. 3531 k.c., swobodę ułożenia stosunku prawnego. Strony umowy ubezpieczenia autocasco mogą zatem wprowadzić do treści stosunku umownego środki prawne służące ochronie uprawnionego interesu ubezpieczyciela”. W uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca

2003 r. stwierdza on, że „ochroną ubezpieczeniową objęte są z samego założenia (celu umowy) szkody wynikające z kradzieży pojazdu (zarówno zwykłej jak i z włamaniem). W takim przypadku zdarzeniem wywołującym odpowiedzialność według OWU jest w istocie zdarzenie losowe, w tym przypadku kradzież, a niespełnienie obowiązków przez  ubezpieczającego, wynikających z postanowień OWU nie wywołuje bezpośredniego skutku w postaci utraty prawa do świadczenia przez ubezpieczonego”.

Możliwość wprowadzenia do umowy ubezpieczenia określonych obowiązków nie oznacza jednak, że można sankcjonować ich niewykonywanie w oderwaniu od winy. Wprawdzie przepisy o umowie ubezpieczenia nie zawierają normy, która wprost wprowadza zasadę winy ubezpieczającego w przypadku niewykonania innych obowiązków (powinności) po zaistnieniu wypadku ubezpieczeniowego, określonych w umowie ubezpieczenia lub OWU jednakże w doktrynie i orzecznictwie dominuje pogląd, że wyłącznie zawinione niewykonanie obowiązków umownych po zaistnieniu wypadku może stanowić podstawę wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela. Powszechnie przywołuje się art. 826 § 1 i 2 k.c. określający reguły postępowania ubezpieczającego po wypadku. W tym miejscu należy przywołać pogląd wybitnego cywilisty prof. dr hab. A. Wąsiewicza, iż„ogólne warunki ubezpieczenia autocasco nie mogą pogarszać sytuacji ubezpieczającego w sposób sprzeczny z normą art. 826 § 2 k.c. Postanowienia owu nie mogą stanowić wystarczającej podstawy do odmowy wypłaty odszkodowania ze strony ubezpieczyciela, jeżeli niewykonanie przez ubezpieczającego któregoś z obowiązków określonych w owu nie stanowi jednocześnie z jego strony rażącego niedbalstwa w wykonaniu tego obowiązku.” (A. Wąsiewicz Ubezpieczenia komunikacyjne, wyd. II w opr. M. Orlickiego i M. Wąsiewicza Bydgoszcz- Poznań 2001, str. 174). Powyższy pogląd jest również prezentowany w orzecznictwie sądowym (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 06.11.1992 r., sygn. akt I ACr 457/92, publ. OSA 1993/3/20). Przywołuje się również argumenty odwołujące się do celu (funkcji) umowy ubezpieczenia oraz wnioskowań prawniczych. Skoro zwykłe niedbalstwo lub lekkomyślność ubezpieczającego nie są sankcjonowane nawet za niedopełnianie tak ważnego obowiązku jak obowiązek ratowania mienia czy ograniczenia rozmiarów szkody, to tym bardziej nie ma podstaw do sankcjonowania w oderwaniu od winy naruszenia innych obowiązków ubezpieczającego po wystąpieniu wypadku (wnioskowanie a maiori ad minus).

Z podobnych względów za nietrafne należy uznać zarzuty ubezpieczyciela dotyczących wyłączenia odpowiedzialności na podstawie § 36 ust. 1 OWU.

Mając na uwadze powyższe rozważania oraz powołane przepisy, żądanie pozwu jest zasadne.

Załączniki:

1) odpis pozwu,

2) polisa pakietowa nr OC/AC/NNW nr 45891/08

3) dowód uiszczenia opłaty sądowej

Sąd Rejonowy jest właściwy w sprawach, w których wartość przedmiotu sporu (wartość dochodzonego roszczenia) nie przekracza kwoty 75.000,00 zł. W przypadku gdy wartość przedmiotu sporu jest wyższa niż kwota 75.000,00 zł, właściwy do rozpoznania sprawy jest Sąd Okręgowy.

Ogólna właściwość miejscowa Sądu wynika z kodeksu postępowania cywilnego i jest to miejsce zamieszkania (siedziby) pozwanego. Jednakże na podstawie art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym oraz Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. nr 124 poz. 1152 ze zm.) powództwo o roszczenie wynikające z umów ubezpieczeń obowiązkowych lub obejmujące roszczenia z tytułu tych ubezpieczeń można wytoczyć bądź według przepisów o właściwości ogólnej, bądź przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania lub siedziby poszkodowanego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia. W przypadku wskazania innego Sądu niż ogólna właściwość miejscowa należy wskazać w pozwie (w uzasadnieniu) ww. podstawę prawną.

W sprawach o roszczenia majątkowe podstawowy wpis sądowy wynosi 5 % wartości przedmiotu sporu. Może być on uiszczony bądź na rachunek bankowy sądu, bądź bezpośrednio w kasie sądu albo znaczkami opłaty sądowej.